3 powody, dla których nie będę inwestował w Bitcoina na emeryturę

Już od kilku miesięcy nie mogę się zdecydować na zakup kryptowalut. W tym momencie nie posiadam żadnej, ale rozważam zainwestowanie niewielkiej ilości pieniędzy w cyfrowe monety. I jeśli zdecyduję się pójść tą drogą, Bitcoin (CRYPTO:BTC) jest prawdopodobnym kandydatem, głównie dlatego, że wiem o nim więcej, niż o innych cyfrowych walutach.

Ale podczas gdy mogę włożyć trochę pieniędzy w Bitcoina w najbliższym czasie, nie będę inwestował w niego dla celów emerytalnych. Oto dlaczego.

  1. To nie jest wystarczająco długo

Bitcoin istnieje od nieco ponad dekady. Ale szczerze mówiąc, kiedy porównuję te ramy czasowe do czasu niektórych akcji, które posiadam, to kropla w morzu.

Wiele akcji, które mam w swoim portfelu, istnieje od wielu dekad. Niektóre z nich są obecne na rynkach od ponad wieku. I już samo to daje mi pewien komfort, że w długim terminie, akcje te prawdopodobnie będą osiągać dobre wyniki.

Nie oznacza to, że żadna z moich akcji nie straci na wartości lub nie będzie miała złego roku. Ale fakt, że spółki, w które inwestuję, istnieją już od dłuższego czasu, sprawia, że dobrze się czuję, włączając je do swojej strategii oszczędzania na emeryturę.

  1. Są zbyt zmienne

Akcje nie są inwestycją wolną od ryzyka. W rzeczywistości, osobom zbliżającym się do emerytury często doradza się, aby pod koniec kariery zawodowej zaczęły odchodzić od akcji i inwestować w obligacje – które są znacznie mniej podatne na wahania cen – aby uniknąć podejmowania nadmiernego ryzyka w portfelu.

Prawdę powiedziawszy, nadal uważam, że dobrym pomysłem dla emerytów jest posiadanie około połowy swoich aktywów w akcjach, przynajmniej na początku emerytury. Nie mam jednak podobnego zdania o Bitcoinue, ponieważ okazuje się, że jest znacznie bardziej zmienny.

  1. Nie jestem przekonany, że ma siłę przebicia

Jeśli Bitcoin nie stanie się powszechnie akceptowaną formą płatności, jego wartość może łatwo spaść do punktu, w którym nie będzie nic wart. W tej chwili nie można przewidzieć, czy Bitcoin stanie się pewnego dnia tak powszechny, jak uznane waluty, takie jak dolar amerykański. I to nie jest ryzyko, które jestem skłonny podjąć dla mojej emerytury.

Jestem w pełni świadomy, że ZUS nie wypłaci mi wystarczająco dużo pieniędzy, aby zabezpieczyć emeryturę, której pragnę. Dlatego więc robię wszystko, aby nie tylko odkładać pieniądze w planie emerytalnym, ale także mieć odpowiedni pakiet akcji w moim rachunku maklerskim, który będę trzymał aż do momentu, gdy przejdę na emeryturę.

Mogę zdecydować się na zakup Bitcoina jako inwestycji krótkoterminowej i zobaczyć, jak to będzie. Ale nie liczę na to, że Bitcoin lub jakakolwiek inna kryptowaluta sfinansuje moją emeryturę.

W rzeczywistości, każde pieniądze, które włożę w Bitcoin, to pieniądze, o których muszę myśleć, że pogodziłem się z ich stratą. Jeśli miałbym przyjąć jednak takie podejście co do moich oszczędności emerytalnych, byłoby to jak nastawienie się na katastrofę.